zał. VII · art. 38 · moduł A
Dokumentacja techniczna opakowania
Dokument, którego nikomu nie wysyłasz i którego brak zauważysz dopiero przy kontroli. To w nim leżą dowody, na których stoi Twoja deklaracja zgodności.
W skrócie
Dokumentacja techniczna to zbiór dowodów: opis opakowania, materiały, wyniki obliczeń i ocen oraz dokumenty od dostawców, na których je oparto. Zostaje u wytwórcy i jest udostępniana organom nadzoru rynku na żądanie.
- Nie wysyła się jej odbiorcom ani do żadnego rejestru — trzeba ją mieć i umieć pokazać.
- Ocena zgodności idzie w module A, czyli wewnętrzną kontrolą produkcji — bez jednostki notyfikowanej.
- Retencja: 5 lat dla opakowań jednorazowych, 10 lat dla wielokrotnego użytku.
- Dokumentacja jest podstawą deklaracji zgodności. Deklaracja bez dokumentacji to oświadczenie bez pokrycia.

Co wchodzi do dokumentacji
Załącznik VII opisuje zawartość ogólnie, bo dokumentacja ma pasować do bardzo różnych opakowań. Praktyczna lista dla producenta opakowań z tektury wygląda tak, jak niżej — i w większości składa się z rzeczy, które zakład już ma, tyle że rozsypanych.
Kluczowa różnica wobec karty technicznej: dokumentacja odpowiada na pytanie „skąd wiecie”, a nie „co to jest”.
- Ogólny opis opakowania i jego przeznaczenia, wraz z określeniem formatu i funkcji wg PPWR.
- Rysunki konstrukcyjne, schemat rozkroju i wymiary — wewnętrzne i zewnętrzne.
- Wykaz materiałów z ich pochodzeniem i kodem materiałowym, wraz z deklaracjami dostawców.
- Opis procesu wytwarzania w zakresie, w jakim wpływa na właściwości opakowania.
- Wykaz zastosowanych norm zharmonizowanych lub innych specyfikacji technicznych.
- Wyniki obliczeń, pomiarów i ocen wykonanych na potrzeby wymagań z art. 5–12, w tym oceny minimalizacji objętości i masy.
- Oświadczenia dostawców dotyczące substancji — sumy metali ciężkich, a przy kontakcie z żywnością również PFAS.
Moduł A, czyli wewnętrzna kontrola produkcji
Ocena zgodności opakowań idzie w module A. To znaczy, że wytwórca ocenia zgodność sam, na własną odpowiedzialność, bez udziału jednostki notyfikowanej. Nie ma certyfikatu do zdobycia i nie ma audytu do zaliczenia.
Brzmi wygodnie i tak też bywa traktowane — dopóki ktoś nie zapyta o dowody. Cały ciężar tego modułu leży w tym, żeby ocena była udokumentowana w chwili, w której się ją robi, a nie odtwarzana z pamięci pół roku później.
Praktyczna konsekwencja: dokumentacja nie jest jednym plikiem PDF. Jest zbiorem powiązanych rzeczy, z których każda ma swoją wersję i swoją datę.
Retencja i to, co po niej zostaje
Dokumentację i deklaracje trzyma się pięć lat dla opakowań jednorazowych i dziesięć lat dla opakowań wielokrotnego użytku, licząc od wprowadzenia opakowania do obrotu.
To nie jest funkcja systemu, tylko zobowiązanie. I to ono najczęściej przewraca rozwiązanie oparte na folderze na dysku sieciowym: pliki są, ale po roku nikt nie odtworzy, która wersja poszła do kogo, bo w międzyczasie dostawca zmienił gramaturę i dokument wygenerowany od nowa wygląda inaczej.
Dlatego archiwizować trzeba wygenerowany plik, a nie same dane w bazie. Wystawiony dokument powinien być zamrożony — jego bajty i suma kontrolna zapisane raz, bez możliwości cichej edycji. Poprawka wychodzi jako nowa wersja z własnym numerem.
- Potrafisz wyjąć dokument sprzed pół roku w wersji, w jakiej poszedł do odbiorcy — nie wygenerować go od nowa.
- Wiesz, kto i kiedy wystawił dany dokument oraz co zmieniła kolejna wersja.
- Wiesz, co się stanie z archiwum przy zmianie systemu albo dostawcy oprogramowania.
- Masz ustalone, czy podpis jest odręczny na wydruku, czy elektroniczny — i kto go składa.
Co się dzieje przy kontroli
Dokumentacji nie wysyła się z urzędu. Organ nadzoru rynku występuje o nią i wyznacza termin. To znaczy, że test jest prosty: czy w rozsądnym czasie zbierzesz komplet dla konkretnego opakowania wprowadzonego do obrotu w konkretnym miesiącu.
Uczciwe zastrzeżenie: praktyka kontrolna dopiero się kształtuje, a interpretacje potrafią się różnić. Klient, u którego to wdrażaliśmy, ujął to najkrócej — normy mówią między innymi o dopuszczalnym udziale pustej przestrzeni w opakowaniu transportowym, a kontrolujący może kwestionować sam dobór tektury. Zabezpieczeniem jest standaryzacja: mniej sortów, mniej kombinacji, mniej dokumentów do obrony.
Najczęstsze pytania
Czym różni się dokumentacja techniczna od deklaracji zgodności?+
Dokumentacja techniczna zostaje u wytwórcy i zawiera dowody. Deklaracja zgodności UE to jednostronicowe oświadczenie, które wystawia się odbiorcom i które z tej dokumentacji wynika.
Czy trzeba mieć dokumentację dla każdego indeksu?+
Dokumentacja opisuje wprowadzane opakowanie. W praktyce prowadzi się ją dla typu opakowania — tak samo jak deklarację — a różnice wymiarowe obsługuje się w ramach jednego opisu, o ile nie zmieniają oceny.
Czy potrzebna jest jednostka notyfikowana?+
Przy module A nie. Wytwórca ocenia zgodność sam i sam za nią odpowiada. Punkt o jednostce notyfikowanej w deklaracji zostaje wtedy pusty albo z adnotacją, że nie dotyczy.
Czy dokumentację można trzymać w chmurze?+
Tak. Istotne jest nie miejsce, tylko wersjonowanie i dostępność przez cały okres retencji, także po zmianie dostawcy oprogramowania.
Co, jeśli dostawca nie przysłał jeszcze deklaracji?+
Wtedy pola, które z niej wynikają, zostają puste albo z wpisem „do potwierdzenia”. Wpisanie wartości bez dokumentu źródłowego jest gorsze niż brak wpisu, bo to Wy podpisujecie się pod dokumentem.
Powiązane tematy
Zobaczmy, czego brakuje w Waszej dokumentacji
Trzydzieści minut online. Przechodzimy przez to, co macie — wzory dokumentów, pliki od dostawców, bazę surowców — i mówimy, które elementy dokumentacji trzeba domknąć.
Materiał informacyjny opracowany przy realnym wdrożeniu na podstawie rozporządzenia (UE) 2025/40. Nie stanowi opinii prawnej ani oceny zgodności. Daty obowiązków oznakowaniowych warto potwierdzić z doradcą prawnym.