Rozwiązania

System to dopiero podłoga. Praca znika dopiero warstwę wyżej

Uporządkowana baza danych sama z siebie nie oddaje nikomu godzin. Oddają je trzy warstwy, które dokładamy nad nią: agenci, którzy wykonują pracę, Hermes, z którym rozmawiasz o firmie, i integracje, przez które dane chodzą same.

Od której warstwy zacząć

Nie trzeba brać wszystkiego naraz — i zwykle nie warto. Kolejność wychodzi z tego, gdzie u Ciebie ucieka najwięcej czasu.

  1. 1

    Najwięcej czasu idzie na przepisywanie danych — zacznij od integracji. Najtańsza warstwa i najszybszy efekt, bo nic nie trzeba zmieniać w nawykach zespołu.

  2. 2

    Najwięcej czasu idzie na powtarzalne decyzje (wyceny, statusy, kontrola braków) — zacznij od agentów. Tu zwrot jest największy, ale wymaga spisanych zasad.

  3. 3

    Najwięcej czasu idzie na szukanie odpowiedzi („ile mamy na stanie?”, „czy klient zapłacił?”) — zacznij od Hermesa. Zwykle wchodzi razem z pierwszą wersją systemu.

Kiedy odradzamy

Jeśli proces nie jest jeszcze nazwany — nikt w firmie nie potrafi go opisać bez „to zależy” — żadna z tych warstw nie pomoże, bo agent nie ma czego wykonać, a integracja nie ma czego przenieść. Wtedy pierwszym krokiem jest rozpoznanie procesu, nie zakup. Powiemy to wprost na konsultacji.

Nie wiesz, która warstwa da u Ciebie najwięcej?

To najczęstsze pytanie na pierwszej rozmowie i najlepszy powód, żeby ją odbyć. 30 minut, a w 24 h działający prototyp tego, co wyjdzie z rozmowy jako pierwsze.

Umów bezpłatną konsultację